Blog eKoleżanki

Do sklepu Blog eKoleżanki


Ania

Sentyment do dawnych zapachów ...

Myślę, że wielu ludzi jest wrażliwych na zapachy. Nie piszę o zapachach tu i teraz…. Tak jak dobre myśli, uczucia i doznania - powracają do nas również zapachy. Ja najbardziej cenię woń, która dociera do mojego nosa z dalekiej przeszłości, z momentów dzieciństwa, które były piękne i ulotne.

Sentyment do dawnych zapachów ...

Takim kosmetykiem, który poniekąd przenosi mnie do tej dobrej przeszłości jest dezodorant roll-on z ałunem o zapachu róży i geranium. Właśnie geranium stanowi nutę zapachową, która mnie rozczula.

Geranium to nic innego jak popularna, szczególnie w “moich ukochanych babcinych czasach” - pelargonia szorstka. To ona zdobiła niegdyś większość kwiatowych balkonów. I dobrze, że miłośnicy tej oto rośliny istnieją do dziś. Tylko króciutko napiszę o jej dobroczynnych właściwościach. Geranium zawiera, m.in. olejek eteryczny, który działa przeciwbakteryjne oraz przeciwwirusowo. Stosuje się go w leczeniu różnego typu chorób układu oddechowego. Jest bardzo pomocny w zwalczaniu infekcji skóry, trądziku, opryszczkach, łupieżu i nawet rozstępach. Miało być krótko…tych właściwości geranium posiada mnóstwo! Nie mogę się powstrzymać by wspomnieć, że świeże liście pelargonii skutecznie działają, gdy się je wkłada do bolącego ucha (tylko nie za głęboko!).

Chyba troszkę odbiegłam od tematu. A tak wracając do mojego nowego kosmetycznego odkrycia …. uważam, że stosowany od miesiąca roll-on w pełni mnie satysfakcjonuje. Ma oryginalny zapach, jest delikatny, nie podrażnia skóry, jest naturalny i przede wszystkim zapobiega poceniu się. Nie jestem pewna czy każdy bedzie zadowolony z jego skuteczności, szczególnie osoby o nadmiernej potliwości. To już ściśle, indywidualna sprawa. Ja w tej kwestii nie mam powodów do narzekania. Wspomnę o innych równie ciekawych składnikach dzisiejszego specyfiku. Właściwości dezodorujące zawdzięcza dzięki zawartości ałunu (naturalnego minerału pochodzącego z kryształu skał granitowych) oraz żelu z aloesu. Natomiast oczar wirginijski zapobiega świądowi i powstawaniu zaczerwienienia skóry. Dodatkowo olejek z róży dramaceńskiej w połączeniu z geranium zapewnia intensywny i kuszący zapach.

Dla większości produkt ten jest nowością, szczególnie tajemniczo i pięknie brzmiąca nazwa firmy, z której pochodzi antyperspirant. Pełna naturalnej mocy Lilla-Mai jest polską firmą, w której kosmetolodzy wytwarzają kosmetyki ręcznie, uwzględniając normy Unii Europejskiej, dbając o zachowanie sterylnych warunków.

Do niedawna stosowałam popularne antyperspiranty dostępne w sklepach kosmetycznych. Opisany roll-on jest dla mnie ciekawą i dobrą odmianą.


31 grudnia 2015 | Ania