Blog eKoleżanki

Do sklepu Blog eKoleżanki


Ania

Na własnej skórze 100% masła shea

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami po tygodniowej kuracji z użyciem masła shea firmy Eubiona. Masełko wypróbowałam na sobie i na moim pięciomiesięcznym synku.

Na własnej skórze 100% masła shea

Niemowlaczkowi smarowałam twarz przed wyjściem na spacer w grudniowe popołudnia oraz podczas każdorazowej pielęgnacji w okolicach pieluszki. Twarz dziecka była dobrze natłuszczona, bez negatywnych zmian po powrocie do domu. Podczas przebierania skóra pozostawała gładka i różowa, bez żadnych oznak odparzenia. 

Przez cały tydzień po wieczornej kąpieli smarowałam masłem całe ciało. Czuję wyraźne otulenie całej skóry. Mam niestety tendencję do nadmiernego przesuszania z powodu problemów z tarczycą i nietolerancji większości „nawilżaczy skórnych”. Nie wszystkie balsamy są odpowiednie dla mojego ciała. Zdarzało się, że po użyciu niebiańsko pachnącego specyfiku odczuwałam spory dyskomfort w postaci swędzenia. Niestety winne są tu niepotrzebne dodatki, sprawiające, że kosmetyk ma piękny kolor i zapach. I niejednokrotnie trzeba za niego zapłacić sporą sumkę. Masło shea jest produktem czystym, bez konserwantów i groźnych substancji odpowiadających za wizualną atrakcyjność. Zawiera kwasy tłuszczowe, podobne do tych zawartych w ludzkim naskórku. To daje efekt doskonałego przyswajania się. Nie będę tym razem pisała o drogocennym wpływie masła, ponieważ więcej temu poświęciłam w moim poprzednim wpisie „SHEA czy KARITE?”

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na ważną rzecz. Na rynku kosmetycznym jest sporo maseł będących „podróbkami” w cenach dość atrakcyjnych. Zdarza się, że takie masła są rozcieńczane za pomocą niebezpiecznego heksanu (jest stosowany jako rozpuszczalnik i wchodzi w skład benzyn). Masła poddane procesowi nadmiernej rafinacji tracą swoje drogocenne mikroelementy i witaminy. Produkty Eubiona są poddane surowej kontroli i certyfikowane przez ECOCERT. Masło tej firmy jest koloru ecru, z bardzo delikatną orzechową wonią. Mnie bynajmniej ten zapach nie drażni. Ogólnie wystrzegam się nadmiernej „perfumyzacji” w kosmetykach. Lubię wszystko co łagodne. Jedyny mankament to lekko grudkowata konsystencja. Prawdziwe masło shea nie powinno być zbyt płynne. Można ten problem pokonać po przez delikatne rozcieranie w dłoniach.

Cieszę się, że efekt delikatnego natłuszczenia i nawilżenia po użyciu masła utrzymuje się bardzo długo. Jest to dobre również z uwagi na aurę zimową, kiedy nasza skóra wymaga nieco intensywniejszej pielęgnacji. Myślę jednak, że latem niektóre kobiety wolałyby czegoś lżejszego. Ja na ten temat wypowiem się na początku jesieni.

Jako ciekawostkę pragnę podać linka do krótkiego filmu, w którym wspaniale zostało pokazane zmaganie się afrykańskich kobiet podczas wytwarzania masła shea:

Jestem bardzo ciekawa waszych opinii na temat dzisiejszego produktu i oczywiście komentarzy pod wpisem. Zapraszam!


31 grudnia 2015 | Ania

Powiązane produkty


  • SHEA Krem z masłem shea do cery wrażliwej i alergicznej
    50ml
    SHEA Krem z masłem shea do cery wrażliwej i alergicznej
    DO KOSZYKA
    64,00PLN