Blog eKoleżanki

Do sklepu Blog eKoleżanki


Ania

Hypoalergiczne polskie kosmetyki

Ostatnie dwa tygodnie poświeciłam na wypróbowanie trzech kosmetyków świetnej polskiej firmy “Sylveco”. Najpierw poszukałam opinii kobiet mających do czynienia z tymi kosmetykami. Potem dokładnie przestudiowałam katalog producenta, z którego dowiedziałam się o zaletach “brzozowych dermokosmetyków”. Równie zachęcająca jest cena, biorąc pod uwagę oferowaną jakość.

Hypoalergiczne polskie kosmetyki

Kosmetyki “Sylveco” są przeznaczone do określonej grupy osób, mających różne problemy dermatologiczne (atopowe zapalenie skóry, egzema, łuszczyca, a także posiadających wrażliwą skórę). Wymienię tylko kilka cech wyróżniających dla osób, które jeszcze się nie zetknęły z opisywanymi przeze mnie kosmetykami, ponieważ chciałam również napisać o swoich wrażeniach:

  • nie zawierają sztucznych barwników i substancji zapachowych,
  • nie zawierają uczulających konserwantów,
  • nie zawieraja surowców ropopochodnych, olejów sylikonowych i składników genetycznie modyfikowanych,
  • są hypoalergiczne i bezpieczne dla skóry (to bardzo cenna dla mnie informacja i zaleta).

A teraz do rzeczy….

  1. Zaczęłam od wieczornego umycia twarzy “Rumiankowym żelem do twarzy”. Wybrałam ten żel ze względu na zawartość olejku z rumianku lekarskiego, który ma właściwości łagodzące i przeciwzapalne. Żel ma mało wyczuwalny zapach i według mnie dobrze oczyszcza skórę. Po użyciu odczułam delikatne wygładzenie.
  2. Następnie posmarowałam twarz “Kremem brzozowym z betuliną”. I to jest dla mnie doskonały krem - strzał w dziesiątkę! Jego zapach jest również słabo wyczuwalny. Konsystencja wydaje się dość gęsta. Jednak po nałożeniu na twarz rewelacyjnie się rozprowadza i szybko wchłania. Najważniejsze jest to, że nie uczula (z uczuciem kłopotliwego swędzenia spotkałam się wielokrotnie używając innych pięknie pachnących, kremów, nawet tych markowych) i doskonale nawilża. Twarz staje się wyraźnie gładsza. Lubię poznawać nowe kosmetyki, jednak kolejny krem będzie ten sam:)!
  3. Po szybkim, zimowym prysznicu nałożyłam na całe ciało “Balsam brzozowy z betuliną”. Jest przeznaczony do skóry przesuszonej i szorstkiej. Jak informuje producent betulina pozyskiwana z kory brzozy łagodzi podrażnienia i pobudza komórki do odnowy. W swoim składzie posiada również nawilżający ekstrakt z aloesu i witaminę E. Balsam również jest prawie bezzapachowy o białawym kolorze. Świetnie się rozprowadza, pozbawia uczucia ściągnięcia skóry i uelastycznia. W okresie letnim w sakali od 1 do 6 dokonałabym oceny 6. Jednak jako wierna miłośniczka naturalnego masła shea w okresie zimowym masełko oceniłabym na 6, a testowany balsam na 5+. Nie dlatego, że umniejszam jego walory, ale dlatego, że zapotrzebowanie mojego ciała jest inne podczas “ciężkiej polskiej zimy;)”, a zupełnie inne latem, gdy chcę ciało gruntownie nawilżyć.

“Sylveco” posiada w swojej ofercie: inne kremy, toniki, peelingi do twarzy, kuracje do rąk i stóp, pomadki ochronne i zawiesinę BETULECO (produkt, który mnie intryguje i i chciałabym go poznać), pomadki ochronne i żele.

Jestem bardzo ciekawa Waszej wiedzy o powyższych specyfikach. Zachęcam do pisania komentarzy lub gościnnych wpisów do bloga ekoleżanek.


30 grudnia 2015 | Ania